афротурист

Historia

Historia majątku w Janowie.

W tym samym czasie, co pałac w Sinołęce, powstała siedziba rodu Ceglińskich w Janowie. Udokumentowana historia Dóbr Ziemskich Janowo (Janów) sięga początku XIX wieku. Należała do nich część wsi Osiny litera B, a położone były „w Powiecie Siennickim, Obwodzie Stanisławowskim, Województwie Mazowieckim”. W ich skład wchodziły wsie: Janowo, Walerianów, Anielew i Budy Janowskie. Na przestrzeni ok. stu lat zmieniło się jedenastu właścicieli 1:

1. 25 czerwca 1816 –Lesiewski Ignacy kupuje dobra janowskie od Agnieszki Lesiewskiej, wdowy po Janie Lesiewskim za sumę 90 tysięcy złotych polskich.
2. 17/19 września 1842 – połowa przypada w testamencie wdowie po nim, Anieli ze Świdzińskich, zaś w połowie Fabianowi i Kacprowi Lesiewskim.
3. 11/24 czerwca 1843 – odstępują oni swoją współwłasność Anieli Lesiewskiej, która staje się wyłączną właścicielką majątku.
4. 24 sierpień/5 wrzesień 1843 – dobra kupuje baron Gustaw de Prechamps za sumę 150 tysięcy złotych polskich.
5. 13/25 kwietnia 1844 – właścicielem zostaje Antoni Gisilier, płacąc za nie 220 tysięcy złp.
6. 5/17 czerwca 1844 – zakupu dokonuje Anna z Pełczyńskich Szamowska, żona Edmunda, za 150 tysięcy złp.
7. 1/13 grudzień 1844 – za 34 500 rubli kupuje Janów Nikodem Zrzelski.
8. 20 czerwca / 2 lipca 1853 – Zrzelski sprzedaje majątek Aleksandrze z Markowskich Wysockiej za kwotę 48 tysięcy rubli srebrem.
9. 10/22 sierpnia 1859 – po ślubie Janem Bullem odsprzedaje dobra Augustowi Trzetrzewińskiemu za 54 tys. rubli srebrem.
10. 7/19 kwietnia 1870 – testamentem majątek zostaje przekazany wdowie po Auguście – Walerii ze Stokowskich Trzetrzewińskiej.
11. 1908 – kupuje go Maria z Buczyńskich Filewiczowa.
12. 31 grudnia 1910 – Janów staje się własnością Lucjana Ceglińskiego, za 160 tysięcy rubli.
Lucjan Cegliński okazuje się dobrym gospodarzem. Gospodarstwo nieźle prosperuje. Dzieje się tak aż do wojny w 1920 roku. Wówczas w gospodarstwie powstały duże straty. W pałacu na parterze trzymano konie – trzeba było wymienić podłogi i kanalizację. Budynki gospodarcze zostały spalone, należało je odbudować, dokupić inwentarz. Ogród również uległ dewastacji. Na jego uporządkowanie i odbudowanie gospodarstwa Lucjan Cegliński musiał zaciągnąć kredyt. Wszystkie dochody przeznaczane były na spłatę kredytu. Kłopoty finansowe sprawiły, że podupadł na zdrowiu i po kilku latach choroby zmarł w styczniu 1939 roku.2
W latach trzydziestych w odbudowanych zabudowaniach gospodarczych znajdowały się obory dla bydła dworskiego i krów należących do pracowników folwarcznych, kuźnia, młyn i stodoły oraz stajnie, gdzie trzymano konie pod wierzch, 3 pary cugowych (4 siwki i 2 kare), jak również konie robocze. Do obsługi koni wierzchowych i cugowych był stangret, pozostałymi zajmowali się inni pracownicy. W 1933 roku stałej służby w Janowie było 21 osób. Działała gorzelnia wybudowana na początku wieku (czynna do dziś)3.

Dzieje rodziny Ceglińskich

O rodzie Ceglińskich wiemy, że Julian, senior rodu, urodził się w 1830 roku w Warszawie. Kształcił się w tamtejszej Szkole Sztuk Pięknych, którą ukończył w 1851 roku. Pod wpływem swego nauczyciela Piwowarskiego rozpoczął wędrówki po kraju, rysując i malując motywy krajobrazowe, zwłaszcza tatrzańskie. Po powrocie do Warszawy mieszkał tam już do końca swych dni. Zmarł jednak w Mińsku i na tutejszym cmentarzu został pogrzebany (1903 r.)4 Jego twórczość obejmuje obrazy olejne i akwarele, na których przedstawiał architekturę i krajobrazy. Pracował też jako rysownik dla Tygodnika Ilustrowanego w latach 1860-63. Dużą kolekcję pejzaży jego autorstwa posiadał jego syn w pałacu w Janowie5. Część obrazów znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Jedna z jego żon - Kazimiera pochodziła z rodziny Buczyńskich. Miał dwóch synów – Lucjana i Kazimierza Pawła. Kazimierz, który urodził się 15 km od Mińska, w Kałuszynie, został inżynierem kolejnictwa. Pracował w swoim zawodzie, brał udział w budowie nowych linii kolejowych w Rosji. Po pewnym czasie został wykładowcą w Moskiewskiej Szkole Inżynierów, gdzie w 1906 roku uzyskał tytuł profesora zwyczajnego. 

Lucjan Cegliński został właścicielem ziemskim.
Ożenił się i zamieszkał w Janowie. Jego żona, Cecylia Potocka pochodziła z linii prymasowskiej (tzw. Złota Pilawa) rodu Potockich. Jej ojcem był Stanisław Wojciech Potocki, matką słynna Anna z Działyńskich.
Była ona znaną i cenioną społeczniczką, wychowując równocześnie siódemkę dzieci. Jednym z nich była córka, najmłodsza Cecylia (1875), późniejsza „hrabina z Janowa”.

Cecylia, po pierwszym mężu Reyowa, po drugim Kaczkowska, przejęła od matki pasję społecznikowską. Działała w Czerwonym Krzyżu, brała udział w różnych akcjach społecznych, organizowała w Janowie loterie na rzecz ochronek dla sierot po pierwszej wojnie. Tu urodziły się jej dwie córki: Maria (11 maja 1915 roku) i Anna (9 grudnia 1917 roku). Maria wyszła za mąż za dalekiego kuzyna, Zygmunta Ceglińskiego. Był on porucznikiem armii polskiej, zginął w Katyniu, na cmentarzu w Mińsku Mazowieckim znajduje się jego symboliczna mogiła. 

Anna została żoną zarządcy majątku swego ojca, Kazimierza Bagrowskiego, który po śmierci teścia przejął wszystkie jego obowiązki, łącznie ze spłacaniem kredytu. Po wybuchu drugiej wojny światowej państwo Bagrowscy przyjęli pięć rodzin wysiedleńców z poznańskiego, które mieszkały z nimi aż do zajęcia pałacu przez Niemców w 1941 roku. W Warszawie, zaraz po wysiedleniu, urodził się pierwszy syn państwa Bagrowskich, Kazimierz. W latach 1942 i 1943 urodzili się, również w Warszawie, Jan i Teresa. Następne dzieci przyszły na świat już po wojnie na ziemiach zachodnich.

Opis obiektu z lat międzywojennych

Budynkiem mieszkalnym za czasów rodziny Trzetrzewińskich był drewniany dwór. Kiedy właścicielem majątku został Lucjan Cegliński, uznał on, że stara siedziba jest w bardzo złym stanie, zagrzybiona i w zasadzie nie nadaje się do zamieszkania. Została podjęta decyzja o budowie nowego domu, który miał stanąć prawdopodobnie niedaleko starej siedziby1 (według innych źródeł znajdował się on w tym samym miejscu, wskazuje na to układ gazonu oraz mapy z początku XX wieku2). Pałac powstał w starym parku, który został założony w drugiej połowie XIX wieku, prawdopodobnie za czasów, gdy dobra należały do rodziny Trzetrzewińskich. Z całą pewnością z tamtych czasów pochodzi aleja dojazdowa obsadzona lipami. Położona jest ona na osi kompozycyjnej, wspólnej również dla gazonu, pałacu oraz sadzawki.
Sam pałac powstawał przez cztery lata (1910-1914). Zbudowany na bazie prostokąta, bryła częściowo podpiwniczona, dwukondygnacyjna z ryzalitami od frontu i tyłu, nakryta polskim dachem łamanym, oszkarpowana na narożach.
Od frontu czterokolumnowy portyk toskański podpiera taras. W trójkątnym szczycie nad tarasem umieszczono herby dwóch rodów – Pilawę Potockich oraz Topór Ceglińskich. Cała elewacja zwieńczona jest stylizowaną renesansową attyką. Pierwotnie cały budynek był biały, kryty czerwoną dachówką.

Widok na pałac od frontu był bardzo efektowny. Po wyjściu z alei dojazdowej oczom obserwatora ukazywał się obszerny gazon otoczony drogą dojazdową oraz wysokimi drzewami na obrzeżu (lipy, wiązy, klony). Gazon obsadzony był na obrzeżu krzewami różnobarwnych lilaków o pełnych kwiatach, żylistków, śnieguliczek, pigwowców czerwonych i pomarańczowych. Środek gazonu zajmował kwietnik obsadzany co roku czerwonymi pelargoniami lub szałwią. Przy samym pałacu na całą szerokość trawnika rozciągała się rabata różana obrzeżona strzyżonym bukszpanem. Na półokrągłych murkach przy schodach wejściowych ustawiano duże agawy, a przy zewnętrznych kolumnach niebieskie agapanty.

Pałac był otoczony pasem kilkumetrowej szerokości wysypanym żwirem.
Od ogrodu, czyli od strony północnej znajduje się oszklona weranda, zwana przez dawnych mieszkańców oranżerią, co zresztą było uzasadnione jej funkcją. W oranżerii tej uprawiano rośliny cytrusowe (wiele z nich wyhodowano z pestki), które latem wynoszono na dwór i ozdabiano nimi otoczenie pałacu. Podłoga pokryta była białymi kafelkami. Pośrodku znajdowała się biała, okrągła fontanna uruchamiana tylko do podlewania roślin.
Dach wykonany był z grubego szkła na metalowych podporach. Ściany Weranda od strony północnej. (rys. T.Dawydko) składały się z wyjmowanych okien, które na lato usuwano i dzięki temu powstawała przestronna weranda ze wspaniałym widokiem na sadzawkę i otaczający ją park. Jesienią zaś i zimą oszklona oranżeria służyła jako miejsce prac domowych takich jak łuskanie grochu i fasoli, przygotowanie przetworów na zimę. Obecnie dach pokryty jest blachą, a wewnątrz znajduje się sala lekcyjna. Latem obok werandy, w północno-zachodnim kąciku przy północnej ścianie domu stały ogrodowe meble otoczone różnymi roślinami oranżeryjnymi, między innymi były tam trzy duże palmy. Zakątek od wschodu zajmowało ogromne kapryfolium pnące się aż na dach oranżerii.

Widok z tego miejsca otwierał się na kolejne wnętrze ogrodowe: przestronny trawnik z rabatą różaną i fontanną obsadzoną miniaturowymi różyczkami. Po stronie wschodniej biegła ścieżka prowadząca od pałacu, wzdłuż stawu po jego prawej stronie w głąb parku. Najpierw przechodziła ona obok wejścia kuchennego otoczonego jaśminowcami, potem mijała dużą rabatę bylinową z roślinami kwitnącymi od wiosny do jesieni. Były to narcyzy, hiacynty, tulipany, piwonie, ostróżki, hortensje, chryzantemy. Z tyłu osłaniały je białe, różowe i czerwone głogi.

Przy zachodniej ścianie domu uprawiane były powojniki. Między schodami, z których jedne prowadziły do salonu a drugie do kaplicy, gdzie obecnie znajdują się drzwi do piwnicy (dawnego schronu) sadzono różnokolorowe dalie wielkokwiatowe. Widok z tej strony domu otwierał się na obszerny trawnik. Od zachodu rósł szpaler kasztanowców a w kierunku północy
Fot. 10. Szpaler kasztanowców. 2004.
rozpościerał się park. Miał on charakter bardzo swobodnego nasadzenia. Drzewa takie jak lipy, klony, jesiony, kasztanowce rosły w niedużych grupach oddalonych nieco od siebie. Pozwalało to na rozwój wiosennych roślin – zawilce, przylaszczki, konwalie a przy samej wodzie również kaczeńce i niezapominajki rozrastały się aż nazbyt bujnie. Dlatego pani domu wiele czasu poświęcała na pielęgnację tej na wpół dzikiej roślinności.

W środku parku, dokładnie na wprost pałacu znajdował się główny staw. Miał on miejscami głębokość do 2,5 m. Hodowano w nim ryby. Woda doprowadzana była (i jest) strumykiem płynącym ze wschodu. Na terenie ogrodu przechodził on w pogłębiony kanał o wysokich groblach. Na północ od niego znajdowały się dwa mniejsze stawy hodowlane połączone z kanałem mnichami. Otoczone były od północy i wschodu topolami włoskimi. Woda ze stawu głównego odpływała przez wybetonowany przepust i przez park kierowała się na zachód. Przez kanał przerzucone były dwa mostki: po wschodniej stronie stawu łukowaty z brzozowego drewna, po zachodniej solidny drewniany most z poręczami. Park na wschód od stawu, w kierunku wsi był podobny do tego na stronie zachodniej – luźno rozrzucone kępy drzew, głównie jesiony i lipy.
Droga w kierunku podwórza była obsadzona lilakami, jaśminowcami i śnieguliczkami.

Pałac dzisiaj.

Po wojnie, w roku 1949 został przeznaczony na potrzeby oświatowe.
Powstał Uniwersytet Ludowy, w którym organizowano różnego rodzaju kursy dla uczestników z całej Polski. Kolejne szkoły to:
1. Ośrodek Szkoleniowy Państwowej Służby Rolnej
2. Technikum Wodno-Melioracyjne
3. roczna Szkoła Rolniczo-Gospodarcza
4. znowu Technikum Wodno-Melioracyjne
5. Zasadnicza Szkoła Rachunkowości Rolnej (1966-1971)
6. Zasadnicza Szkoła Rolnicza (1971-1974)
7. Technikum Rolnicze od 1974
8. Państwowe Technikum Ogrodnicze

W latach dziewięćdziesiątych XX wieku utworzony został Zespół Szkół Rolniczych, w skład którego weszło dodatkowo Liceum Agrobiznesu, następnie Liceum o profilu ekonomiczno-administracyjnym. Zmiany następowały wraz ze zmianami na rynku pracy, aż w końcu zespół uzyskał nazwę Zespół Szkół Agrotechnicznych i w jego skład weszły:
Technikum Agrobiznesu,
Technikum Architektury Krajobrazu,
Technikum Hotelarskie,
Technikum Kucharskie
Technikum kształcące w zawodzie kelner.
W tym kształcie szkoła dotrwała do przenosin w roku 2012.
Pd koniec swego istnienia w Janowie szkoła liczyła blisko 400 uczniów. Dla tak licznego grona należało dostosować warunki lokalowe. Dlatego też dokonano wielu zmian.
Jedna z sal na parterze została adaptowana na klatkę schodową, w tym celu zlikwidowano też na piętrze salę, która służyła w dawnych czasach jako kaplica. Dawny pokój gościnny po wschodniej stronie parteru przeznaczony jest obecnie na część świetnie wyposażonej, nowoczesnej kuchni. Na piętrze zmniejszono ilość sal z 12 na 10. Na poddaszu, gdzie były strychy teraz stworzono 5 sal lekcyjnych. Na zewnątrz zmienił się tylko kolor elewacji, z białego na wrzosowy w kilku odcieniach.

Strona północna pałacu również uległa zmianie. Został przebudowany dach oranżerii, pierwotnie szklany, obecnie pokryty blachą. Okna prawdopodobnie zostały te same, ale już w tej chwili nie można ich wyjmować na lato, tak jak to się działo przed wojną. Ponieważ w środku mieści się sala lekcyjna, ściany są ocieplone, a na zimę dodatkowo wkładane są płyty styropianowe między szyby.

Dawny sad prawie w całości uległ zniszczeniu, pozostało z niego zaledwie 6 drzew.
Widok na północ uległ dość poważnemu przekształceniu. Na skutek zlikwidowania dużej powierzchni parku rozciągającego się za główną sadzawką, ściana zamykająca to wnętrze została silnie przerzedzona. Z kolei przed sadzawką urosło kilka drzew zasłaniających widok na taflę wody
Również prawa strona zmieniła swój charakter. Postawiono tu budynek zmniejszający wnętrze i przestrzennie, i optycznie.
Niemcy budujący w czasie wojny lotnisko na północ od głównej sadzawki nie tylko usunęli dużą część XIX wiecznego parku. Pobudowali również barak dla robotników pracujących na lotnisku. Po wojnie został on adaptowany na mieszkania dla pracowników szkoły.

Część wschodnia parku została zmieniona w sposób najbardziej widoczny. Powstało tu zaplecze dla potrzeb szkoły ogrodniczej: szklarnie, kotłownia, wiata na opał, garaże, a także nieduża obora i wybieg dla zwierząt.

Również sadzawki uległy zmianom. Przede wszystkim przedwojenne stawy hodowlane zamuliły się, zarosły trzcinami, pałką wodną i innymi roślinami, głównie bagiennymi. Usunięte zostały topole włoskie otaczające stawy a rzeczka doprowadzająca wodę stała się bardzo płytka. Główna sadzawka jest też bardzo zamulona, zarośnięta i zaśmiecona odpadami wyrzucanymi przez okoliczną ludność i lotnisko. Lustro wody opadło, pokryte jest pływającymi śmieciami, glonami i plamami oleju.

Podsumowanie.

Mimo wszystkich opisanych zmian wciąż jeszcze czuje się w tym miejscu ducha dawnych czasów. Gazon przed szkołą utrzymywany jest w bardzo dobrym stanie. Co roku rabaty obsadzane są kwiatami jednorocznymi, a spod drzew, które go otaczają usuwane są siewki drzew i krzewów. Teren dawnego sadu wykorzystywany jest jako boisko. Sadzawka zaś, mimo zaniedbanego wyglądu dodaje romantycznego uroku temu miejscu.
Pałac i jego otoczenie tętnią życiem. Dzięki systematycznej pracy park zmienia swe oblicze i chociaż zapewne nigdy nie powróci do swej dawnej formy, na pewno będzie spełniał funkcje wypoczynkowe i będzie przypominał o minionych czasach.


Opracowała Teresa Dawydko, 2012 r.

 

Bibliografia.

1. Dawydko Teresa „Zespół dworsko-parkowy w Janowie koło Mińska Mazowieckiego”, 2004.
2. Anna Potocka: „ Mój pamiętnik”, 1927
3. Archiwum Państwowe w Otwocku – Dobra ziemskie Janów, t.IV, nr sygn. 34
4. Barcz Zuzanna „Elementy projektowania zieleni”, Wydawnictwo Akademii Rolniczej, Wrocław 1997, str.27, 34
5. Bogdanowski Janusz, „Kompozycja i planowanie w architekturze krajobrazu” Kraków 1976, str.141, 145
6. Ciołek Gerard: „Ogrody polskie”, Budownictwo i Architektura, Warszawa 1954, str. 219-228, 230
7. Czeszejko-Sochacki Zdzisław „Słownik biograficzny adwokatów polskich” Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1980, t. I, str. 447
8. Dobra ziemskie Janowo, do których należy wieś Osiny litera B – Archiwum Państwowe w Otwocku, nr sygn. 29
9. Jankowski Edmund, „Ogród przy dworze wiejskim” nakładem autora, Warszawa 1888, t.II, str. 4.
10. Karte des Westlichen Russlands” wydana w 1915 r., w zbiorach autora
11. Konopczyński Władysław „Polski słownik biograficzny” Polska Akademia Umiejętności Kraków 1937, t.III str. 219 (opracował Feliks Kopera)
12. Konopczyński Władysław „Polski słownik biograficzny” Polska Akademia Umiejętności Kraków 1937, t.III str. 220 (opracował Aleksander Birkenmajer)
13. ks. W. Prądzyński : „Ignaców. Krótki zarys historyczny Specjalnego Ośrodka Wychowawczego prowadzonego przez Zgromadzenie SS. Miłosierdzia” , Warszawa 1995
14. Praca zbiorowa: „ Zabytki architektury i budownictwa w Polsce”, Ośrodek dokumentacji zabytków, Warszawa 1988, str. 153.
15. Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających” Wrocław 1971 t.I, str. 294-295
16. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego nakładem Filipa Sulimierskiego i Władysława Walewskiego, 1882r. t.III, str. 419
17. Wspomnienia Anny Bagrowskiej z Ceglińskich, w zbiorach autora
18. Wspomnienia państwa Żubrów, relacja w zbiorach autora

 

 

 

 

sadiogorod.net

Współpracujemy z hotelami:

sheraton

intercontinental

mariott

sofitelWarsawVictoria

okecie

westin